Z małżeńską zdradą do detektywa – dobry pomysł?

Unixowy

Użytkownik

Posty: 37

Skąd: Poznań

#2015-06-16 10:58:43 
Chciałbym, żeby to było hipotetycznie, ale niestety nie jest. Mam uzasadnione podejrzenia, że moja żona mnie zdradza. Stwierdziłem, że niech sobie to na razie robi, spoko, ja zbiorę tylko materiały do pozwu o rozwód. Problem w tym, że nie łatwo takie dowody zebrać. Jedno zdjęcie, jakie udało mi się zrobić, jak całowała jakiegos gościa, który wychodził z naszego domu, jest bardzo niewyraźne. Dlatego, czy ktoś mi odpowie, czy detektyw zajmie się taką sprawą, która dla niego może być błaha?

bezzałogowy

Użytkownik

Posty: 27

Skąd: Ełk

#2016-12-15 03:19:57 
Akurat małżeńska zdrada nie jest sprawą błahą, skoro moze być traktowana jako ważny powód do rozwodu z orzekaniem o winie. Myśę, że jak najbardziej detektywi zajmują się tego typu sprawami. Myślę, że i do bardziej prozaicznych celów można było ich wynająć.

Unixowy

Użytkownik

Posty: 37

Skąd: Poznań

#2016-12-15 03:35:39 
To teraz pytanie kolejne. Skoro już detektywi się takimi sprawami zajmują, to które biuro najlepiej wziąc? Chyba najlepsze by było takie, które ma doświadczenie w sprawach gromadzenia dowodów do rozwodu, prawda?

zuza

Użytkownik

Posty: 22

Skąd: Radzymin

#2016-12-15 04:11:00 
Jak najbardziej masz rację, ale myślę, że tak czy inaczej jest sporo takich biur, które tanio zbada podobną sprawę. Zdecydowanie jedni z najlepszych i najtańszych detektywów od zdrady możesz znaleć pod adresem http://www.detektywipl.pl/uslugi/rozwody.html. Mają ciekawy zakres swoich usług, bo nie tylk omogą udokumentować fakt zdrady, ale też mogą pomoc dobrać odpowiedniego prawnika, doradców itp. W razie czego i pomoc psychologa Ci załatwią.

Unixowy

Użytkownik

Posty: 37

Skąd: Poznań

#2016-12-15 05:47:28 
nie no psycholog raczej mi potrzebny nie będzie, bo ze sprawą już się… no mogę powiedzieć, że już się trochę z tym pogodziłem. Teraz mi zależało tylko na tym, by mieć jakąś sprawiedliwość. Mam nadzieję, że z pomocą tych detektywów uda mi się ją uzyskać.

meski_typ

Użytkownik

Posty: 22

Skąd: Warszawa

#2016-12-15 08:39:40 
Rany… do czego to doszło, że ludzie, którzy się kochali, napusczają na siebie jakichś obcych.

Unixowy

Użytkownik

Posty: 37

Skąd: Poznań

#2016-12-15 11:20:19 
Wiesz, wychodzę z założenia, że jak się kogoś kocha, to się go nie zdradza. Tak jak mówiłem, szukam sprawiedliwości. A koleżance dziękuję z alink, już się skontaktowałem z nimi.

zuza

Użytkownik

Posty: 22

Skąd: Radzymin

#2016-12-15 12:53:30 
Nie ma sprawy, powodzenia!
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015